
Przestańmy pozwalać, by nasz taras przepadł tej zimy… To ta sama historia co co roku: pogoda się pogarsza, a nasze meble na zewnątrz stają się tylko zbiorami pustych krzeseł i nieużywanego przestrzeni. Mamy dostęp do wystarczającej ilości miejsca, ale nikt nie chce marznąć podczas jedzenia przystawek. Rozwiązaniem jest użycie wodoodpornych grzejników podczerwieni. Sekret polega na tym, że te urządzenia nie próbują ogrzewać powietrza – to bezsensowne. Zamiast tego ogrzewają bezpośrednio ludzi i meble. Czuje się tak, jakbyśmy siedzieli w promieniach słońca w chłodny jesienny dzień. **Matematyka jest prosta:**Jeśli użyjemy standardowego grzejnika na zewnątrz, ciepło po prostu ulatuje w niebo. To strata pieniędzy. Natomiast promieniowanie podczerwone przenika przez chłód. Może być chłodna noc na zewnątrz, ale twoi goście będą mieć wrażenie, że temperatura wynosi przyjemne 72°F. A gdy ludzie są cieplni, zostają. Zamawiają kolejne napoje, dłużej przebywają przy deserze. Gdy marzną, odchodzą natychmiast, gdy tylko rachunek ląduje na stole. Utrzymanie ich w cieple sprawia, że dochody nie ustają. Urządzenia odporne na warunki atmosferyczne Sprzęt na zewnątrz musi wytrzymać deszcz, śnieg i wilgoć. To dlatego używamy obudów o stopniu ochrony IP oraz powłok, które nie rdzewieją. Elementy grzewcze znajdują się wewnątrz szkła kwarcowego, więc mogą wytrzymać nagłe zmiany temperatury bez pęknięć. Ale trzeba uważać na zużycie energii. Te grzejniki pobierają dużo prądu. Jeśli podłączymy kilka urządzeń o mocy 2000W do jednego gniazdka, prąd może zostać przerwany w samym momencie, gdy przychodzi największy ruch gości. To nie jest najlepsze rozwiązanie. Zawsze zalecamy użycie oddzielnych linii energetycznych, aby światła pozostały włączone, a goście mogli być cieplni. Prawidłowe umieszczenie Ważne jest, gdzie je umieścić. Montaż nad głową zapewnia najlepszą ochronę, ale trzeba uważać na wysokość. Jeśli grzejniki są zbyt nisko, osoba siedząca pod nimi będzie mieć wrażenie, że jest pieczona. Jeśli są zbyt wysoko, ciepło zanika, zanim dotrze do stołu. Chodzi o znalezienie takiej wysokości, aby ciepło było przyjemne, a nie przytłaczające.